Przyznam szczerze, że nie jestem miłośniczką pizzy, a już na pewno nie takiej na telefon.
To dla mnie śmieciowe jedzenie, które tylko wypełnia żołądek nie dając nawet przyjemności z jedzenia.
Od kiedy mój mąż zaczął robić domowe ciasto, zmieniłam zdanie na temat pizzy.
Mąż eksperymentuje z przepisami i nadal szuka tego idealnego. Na szczęście wszystkie jego wyroby są pyszne :)
Od kilku lat do wypieku pizzy używamy kamienia, który rozmiarem idealnie pasuje do blachy z piekarnika.
Lubimy cienkie ciasto, które na spodzie jest chrupiące a w środku puszyste.
Dzięki kamieniowi właśnie takie jest i nieskromnie powiem, że nasza pizza jest pyszna ;)
Dzisiejsza pizza od początku do końca jest moja :)
Zdradzę Wam mój przepis na ciasto. Specjalnie dla Was zmierzyłam ilości produktów, bo przyznam, że najczęściej wszystko robię "na oko" ;)
Ciasto na pizzę;
2,5 szklanki mąki pszennej typ 450 lub specjalnej maki do pizzy
0,5 szklanki pełnoziarnistej pszennej
250 ml ciepłej wody
1 łyżeczka cukru
0,5 łyżeczki soli
duża kostka świeżych drożdży
2-3 łyżki dobrej oliwy z oliwek
W ciepłej wodzie rozpuszczam cukier, dodaję droższe, dokładnie je mieszam, aż do rozpuszczenia a następnie dodaję łyżkę mąki. Po wymieszaniu odstawiam wszystko na kilka minut.
Mąkę wsypuję do misy dodaję sól, oliwę i wlewam rozrobiony zaczyn.
Wyrabiam ciasto robotem rzez 10-15 min.
Oczywiście można zrobić to ręcznie.
Ciasto przykrywam ściereczką i odstawiam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (około 1 h)
W czasie gdy ciasto wyrasta ja przygotowuję składniki, które najbardziej lubimy oraz sos pomidorowy.
Sos pomidorowy:
W sezonie używam dobrych mięsistych pomidorów, które miksuję (po za sezonem używam dobrych przecierów), dodaję czosnek, suszone zioła tzn oregano, bazylię, zioła prowansalskie, odrobinę octu balsamicznego, garść posiekanej świeżej bazylii oraz odrobinę pikantnego ketchupu.
Mój nr 1 jeśli chodzi o dodatki na na pizzę to: grillowana cukinia, czarne oliwki, świeże pomidory (bez skórki i gniazd nasiennych) i cebula. Wszystko posypane odrobiną sera np mozzarelli, czasami dodaję gorgonzolę lub inny ulubiony ser.
Po upieczeniu pizzę posypuję rukolą lub jak dzisiaj świeżymi listkami bazylii i całość skrapiam oliwą z oliwek.
Mąż lubi salami, dzisiaj dla odmiany było chorizo, cebulę, ser.
A syn jest miłośnikiem prostej margarity :)
Nie ma to jak domowa pizza !
Często robimy ją wspólnie.
Mąż robi ciasto, ja zajmuję się wszystkimi dodatkami a syn dzielnie wałkuje dla nas piękne placki.
Dla siebie robi pizzę od początku do końca i wcina całą z wielkim apetytem :)
Zróbcie taką pizzę koniecznie :)
Smacznego!
Pozdrawiam Was serdecznie :)
K.