czwartek, 31 sierpnia 2017
Ciasto biszkoptowe z malinami
Kilka dni temu na Instagramie pokazałam ciasto, które upiekłam. Biszkopt z malinami okazał się banalnie prosty do zrobienia więc obiecałam podzielić się przepisem na blogu :)
W temacie pieczenie, niewiele się u mnie zmieniło, nadal robię to sporadycznie i przeważnie piekę dla dzieci.
Najczęściej są to niezawodne babeczki z przeróżnymi dodatkami, zwłaszcza teraz gdy lato jest tak bogate w owoce.
Przepis na muffinki od lat ten sam :) podawałam go TU
Ciasto biszkoptowe, które upiekłam jest delikatne i puszyste.
Składniki:
7 jajek
5 łyżek cukru pudru
3/4 szklanki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
Białka z jajek ubić na sztywno dodając szczyptę soli. Następnie mikser ustawić na najwolniejsze obroty, kolejno i stopniowo dodawać cukier, żółtka i na koniec wmieszać przesiane mąki.
Puszystą masę przelać do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia.
Na górze ułożyć maliny i wstawić do nagrzanego do 160 stopni piekarnika.
Piec około 40-45 min.
Wyłączyć piekarnik, uchylić drzwi i zostawić ciasto do wystygnięcia.
Smacznego !
Moje dzieci zajadały się ciastem cały dzień :)
Pozdrawiam Was ciepło !
K.
czwartek, 27 lipca 2017
Gdybym była odważniejsza ..... ;)
Od lat szukam inspiracji, które ułatwią nam wykończenie naszego domu.
Pewne rzeczy były pewne od samego początku i jakoś naturalnie oczywiste :)
Kolorystyka naszego domu i materiały, których użyjemy do wykończenia od dawna były wybrane i ostatecznie nie zmieniliśmy zdania, co bardzo mnie cieszy, bo to oznacza, że gust nam się nie zmienił :)
Największy problem mamy z kolorystyką kuchni :) dokładniej mówiąc ja mam, bo Mąż raczej akceptuje moje wybory.
To jasne pomieszczenie, w którym są aż trzy okna, więc możemy sobie pozwolić na ciemniejsze kolory.
Oczywiście początkowo myślałam o białych meblach, bo uniwersalne, bo są świetnym tłem dla różnych dodatków , bo nadają lekkości i świeżości pomieszczeniu....
Mogę jeszcze długo wymieniać wszystkie zalety białych mebli, ale ....
No właśnie zaczęłam szukać wad, żeby samą siebie przekonać do innego koloru :)
To trudne, bo plusy bieli zdecydowanie przeważają :)
Sama mam takie od kilku lat i chyba już się nimi nacieszyłam ;)
Chce mi się zmian, czegoś odważniejszego, innego !?
No właśnie i tu muszę zapytać samą siebie na ile jestem odważna i w otoczeniu jakich kolorów będzie mi dobrze.
Co do stylu, to nie uległo zmianie, będzie tak jak lubię :)
Ale wracając do tytułu posta :)
Gdybym miała więcej odwagi moja kuchnia wyglądała by tak :)
Ciemne kolory, czarne meble, drewniane dodatki....
zdj. Pinterest
Czas pokaże na co się zdecydujemy, ale na tę chwilę aż tak odważna nie jestem :))) może w ostatnim momencie ulegnie to zmianie.
Na dzień dzisiejszy idealnymi wnętrzami są te dwie kuchnie :)
Czyli meble w kolorze szarym, ale jak widać meble to nie wszystko !!!
Dodatki i kuchenne akcesoria tworzą prawdziwy klimat wnętrza, meble są tylko tłem :)
zdj. Mikantor i becoffeestyle
zdj. hygge_for_home
Jaka ostatecznie będzie kuchnia w naszym domu ??
Przekonamy się wspólnie za kilka miesięcy :)
Moje inspiracje, pomysły i plany, możecie na bieżąco obserwować na Instagramie
Zapraszam Was serdecznie :)
Pozdrowienia :)
K.
czwartek, 6 lipca 2017
Tarasowe plany :)
Czytelnicy śledzący mojego instagrama widzieli już, że nasz przydomowy taras jest prawie gotowy :)
Prawie, to słowo kluczowe, bo daleko mu do ostatecznego wyglądu.
Zarówno sam dom jak i taras wymagają jeszcze ogromu pracy !
Ja oczywiście wybiegam w przyszłość i już teraz chciałabym wszystko urządzać i dopieszczać.
Muszę się jednak uzbroić w cierpliwość, co w moim przypadku nie jest łatwe, bo najzwyczajniej w świecie chcę już coś robić, malować, przestawiać jednym słowem działać :)
Nosi mnie okrutnie :)
Gdy pokazałam mój taras, dostałam kilka wiadomości z pytaniami o meble tarasowe.
Co planuję kupić, jakie meble czy polecam coś konkretnego ?
Znacie mnie już chyba na tyle, że możecie się domyślić, co ustawię na tarasie :)
Starocie, zbierane od lat, kupowane na giełdach staroci lub wręcz znalezione na śmietniku :)
Dodatki uszyte przeze mnie, kupione w second handach i na wyprzedażach.
Nie znajdziecie u mnie drogich i modnych mebli, raczej mieszankę staroci, które postaram się zgrać w zgrabną całość.
Nie podążam za trendami, a raczej wybieram, to co mi się podoba.
Łącze rzeczy przypadkowe tak by razem współgrały.
Jako, że taras jest jeszcze gołą betonową płaszczyzną, w ogródku mojej Mamy, zrobiłam małą przymiarkę tego, co stworzy klimat naszego tarasu.
Podłoga tarasu ostatecznie będzie drewniana, na której rozłożę dywany z trawy morskiej.
Stanie na nim stare metalowe łóżko, wiklinowe fotele, kredens, który zrobimy ze starych szafek, stół, krzesła....
Mam nadzieję, że nasza weranda obrośnie bluszczem i paprociami, co sprawi, że będzie trochę dziko i naturalnie.
Kolory ziemi przełamię kolorami nieba, kobalt, dżins, granat.
Mam nadzieję, że za rok zaproszę Was już na nasz wykończony taras.
----------
fotel znaleziony na śmietniku w Holandii :) o jego metamorfozie opowiadałam TU
podnóżek kupiony na targu staroci
dywan z trawy morskiej i pled, kupione na wyprzedaży w Ikea
dżinsowe poduszki i lampion są z second handu
poduszkę w paski uszyłam sama
Do zobaczenia :)
K.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





