poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Dom pod Skrzydłami


Zastanawiałam się jak w jaki sposób opowiedzieć Wam o tym magicznym miejscu.
Doszłam do wniosku, że żadne słowa nie oddadzą urody, wyjątkowości i atmosfery Domu pod Skrzydłami.
Jedyne co możecie zrobić, żeby poznać Asię, Piotra i ich syna Jaśka, oraz odpocząć w ich cudownym siedlisku, to spakować walizki i jechać na Mazury :))

Sielskie klimaty, cisza, spokój, zapach lata, świerszcze, które co wieczór wygrywały swoje serenady, piękna polska wieś, świeże powietrze a wszystko w bajkowej oprawie.
Cudowne wnętrza i meble, w których się zakochałam, pieczołowicie odnowione przez Właścicieli.
Przepyszne śniadania przygotowane z sezonowych i regionalnych produktów, przez szefa kuchni Piotra :)
Wszystko to sprawia, że w Domu pod Skrzydłami, chce się zostać na dłużej....dużo dłużej :)))

Jedno jest pewne my z pewnością tam wrócimy :))
Was na zachętę zasypię zdjęciami :)















Nasz pokój z widokiem na jezioro :)





























Jeśli chcecie zobaczyć więcej, koniecznie wybierzcie się do Domu pod Skrzydłami :)))

Pozdrawiam Was serdecznie :)
K.

P.S. Asiu i Piotrze, jeszcze raz bardzo dziękujemy za gościnę i do zobaczenia !!! :)

P.S.2 Drodzy Czytelnicy, ze względu za ogromną ilość spamu, który codziennie trafiał na moją skrzynkę, jako anonimowe komentarze, byłam zmuszona włączyć weryfikację obrazkową przy dodawaniu komentarzy. Mam nadzieję, że to nie zniechęci Was do komentowania :)
Przepraszam za utrudnienia !



piątek, 1 sierpnia 2014

Limitowana kolekcja w Ikea

Szukając na niemieckiej stronie Ikea, pościeli którą nasze sklepy już wycofały, natknęłam się na limitowaną serię, pięknych dodatków i mebli.
Zastanawiam się czemu nie ma jej w naszych sklepach ??
Mam nadzieję, że jeszcze się pojawi, bo wszystko jest bardzo piękne.
Sami zobaczcie :)










Więcej możecie zobaczyć TU i TU

Następnym razem opowiem Wam o wyjątkowym i magicznym miejscu na Mazurach :)


Pozdrawiam Was serdecznie :)
K.

poniedziałek, 14 lipca 2014

Szyciowy miszmasz ;)))


Ostatnio na blogu zrobiło się kulinarnie a przecież bliżej mi do szycia niż gotowania :))
Sporo szyję, wymyślam nowe rzeczy, wracam do starszych, sprawdzonych projektów i ciągle szukam inspiracji.
Śmiało mogę powiedzieć, że szycie mnie relaksuje i chętnie siadam do maszyny :)
A to ostatnie efekty mojego relaksu ;))
Nic wielkiego ale cieszy :)

Literki, których dłuższy czas nie szyłam....



Woreczki różnej maści ;)




Chłopięca wersja komina....


Szatki do chrztu m.in. dla mojej Bratanicy :)
I muszki dla chłopców :)




Jak widzicie, totalna mieszanka, ale właśnie tak lubię.

Pozdrawiam Was serdecznie :)
K.