Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Deser. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Deser. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 marca 2015

Deser ....


Pieczenie nie jest moja mocną stroną.
Zastanawiałam się nawet czemu ciasta wszelakie jakoś  mi nie wychodzą....
Chyba już wiem :)
W kuchni lubię improwizować :)))
Gdy gotuję według przepisu, zawsze dodaję, coś od siebie i nie trzymam się sztywno podanych składników czy ilości.
W pieczeniu, trzeba trzymać się podanego przepisu i chyba w tym cały problem :)
Postanowiłam więc częstować swoich gości innymi deserami niż cista.

Mus, to moje odkrycie :)
Robi się szybko i dość prosto a smakuje wyborne :)
Co prawda taki deser ma chyba z milion kalorii, ale raz na jakiś czas można ulec pokusie :)

Podam Wam przepisy na trzy musy, które możecie łączyć ze sobą do woli.
Mus z serkiem mascarpone i białą czekoladą, malinowy oraz czekoladowy.
Oczywiście trochę je zmodyfikowałam/uprościłam, ale bez szkody dla smaku :)



*** Mus z białej czekolady ****

200 ml śmietany 30 %
250 g serka mascarpone
200 g białej czekolady

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej a następnie wystudzić.
Śmietanę ubić a następnie dodawać do niej po jednej łyżce serek mascarpone. Mieszać delikatnie ręcznie lub na najniższych obrotach miksera.
Następnie dodawać rozpuszczoną, przestudzoną białą czekoladę.
Gdy wszystko się połączy przełożyć do pucharków....

*** Mus czekoladowy ****

250 g dobrej gorzkiej czekolady min 70 % cacao
30 g masła
200 ml śmietany 30 %
3 jajka
50 g cukru
4-5 łyżek alkoholu np. koniaku

Czekoladę, masło i alkohol, rozpuścić w kąpieli wodnej...wystudzić.
Białka oddzielić od żółtek, a następnie białka ubić na sztywno z odrobiną soli. Gdy piana jest już ubita i błyszcząca dodawać po jednym żółtku nadal ubijając, następnie dodawać cukier po jednej łyżce.
W osobnej misce ubić śmietanę  a następnie delikatnie połączyć oba składniki.
Następnie dodać do czekolady kilka łyżek ubitej mieszanki (śmietany z jajkami), żeby ją delikatnie rozrzedzić a następnie czekoladę dodawać do ubitych składników. Mieszać delikatnie by ubita śmietana i jajka nie opadły. Najlepiej zrobić to ręcznie lub na najniższych obrotach miksera.
Gdy wszystko ładnie się połączy, przełożyć do pucharków.

*** Mus malinowy ***

500 g malin (mogą być mrożone)
2 galaretki o dowolnym smaku
50 g cukru (ja nie dodałam, bo galaretki są wystarczająco słodkie)

Galaretki rozpuścić w małej ilości wody około 1,5 szklanki i ostudzić.
Maliny zmiksować z cukrem i dodać chłodną galaretkę.
Całość przetrzeć przez sito, żeby pozbyć się pestek z malin.
Odstawić na godzinkę, gdy mus zaczyna tężeć ponownie całość zmiksować.
Wtedy mus można przełożyć do pucharków.


Trzy musy można podawać na wiele sposobów.
Kiedyś zrobiłam malinowy oraz z serka mascarpone i podałam z uprażonymi płatkami migdałów.
Ostatnio podałam  czekoladowy oraz z serka, ale przełożyłam je tylko rozgniecionymi malinami.
Innym razem czekoladowy i z serka tylko ozdobiłam malinami, taka wersja również smakuje wybornie :)









Smacznego :)))
K.

piątek, 27 lipca 2012

Deser....tym razem to nie muffinki :)

Pieczenie ciast nie należy do moich ulubionych zajęć ;) udają mi się tylko muffinki :)
Zdecydowanie wolę gotować :)
Ostatnio zrobiłam jednak szybkie ciasto z owocami i muszę przyznać, że nawet się udało i smakowało :)

Upiekłam biszkopt, zrobiłam krem ze śmietany i serka mascarpone a na to ułożyłam maliny.

Biszkopt piekłam wg zasady na każde jajko 1 łyżka mąki pszennej, 1 łyżka mąki ziemniaczajej i 2 łyżka cukru ( ja zmniejszyłam ilość cukru do 1 łyżki, bo nie lubię zbyt słodkich deserów) do tego 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia.
Ciasto zrobiłam z 3 jajek, w tortownicy o średnicy 25 cm, bo nie chciałam zbyt wysokiego ciasta.
Białka ubiłam na sztywno ze szczyptą soli, pod koniec ubijania dodałam cukier a następnie po jednym żółtku. Całość ubijałam ok 15 min a po tym czasie dodawałam wymieszane mąki z proszkiem do pieczenia.
Ciasto wylałam do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia i piekłam około 40 min. w 180 stopniach z termoobiegiem.

Gdy ciasto się piekło, zrobiłam krem.
Ubiłam na sztywno śmietankę 30% , nadal ubijając dodałam do niej opakowanie serka mascarpone i odrobinę cukru waniliowego.

Po upieczeniu ciasto musi ostygnąć. Na zimny podkład nakładam krem a na krem dowolne owoce.
Tym razem były to maliny, ale wcześniej robiłam również z truskawkami. Myśle, że z jagodami deser też będzie pyszny :)




Smacznego :)

W nadchodzący weekend mam zamiar trochę poleniuchować :)
Mam zapas nowych czasopism m.in. Werandę Country oraz kilka francuskich magazynów, które przywiózł mi Mąż. Nie lubię jak wyjeżdża, ale zawsze jak wraca ma dla mnie takie właśnie niespodzianki :)


Miłego weekendu Wam życzę :))