Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Koszyczek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Koszyczek. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 marca 2015

Wielkanoc w czerwieni ?


Wiem, wiem Wielkanoc dopiero za miesiąc, ale ja już szyję rzeczy, które pozwolą stworzyć iście wiosenny klimat.
Jak zapewne zauważyliście, mój ostatni baner jest bardzo energetyczny i pełen czerwieni. Chyba właśnie takiego koloru mi potrzeba, by przetrwać wiosenne przesilenie.
Pastele ustąpiły miejsca czerwieni i od razu zrobiło się jakoś mniej ospale :)
Z mojej ulubionej tkaniny w róże uszyłam zwiewne zasłony, kilka poduszek i inne drobiazgi.















Czyż tak kolorowy, wielkanocny stół nie jest optymistyczny ? :)
Myślę, że od czasu do czasu warto otaczać się intensywnymi barwami.

Obiecany dżins, czyli kolejny wyrazisty kolor pokażę Wam następnym razem, bo wreszcie udało mi się dopracować wszystkie szczegóły :)

Różana kolekcja, będzie dostępna na BAZARKU
Zapraszam !!!

Pozdrawiam Was ciepło :)
K.

niedziela, 24 lutego 2013

Wyszperane wśród staroci :)))


Nie jest już tajemnicą, że lubię kupować  rzeczy za przysłowiowy grosik.
Szperanie na targach staroci, to dla mnie czysta przyjemność :))
Jest jeszcze przyjemniej gdy uda się kupić coś fajnego.
Moje ostatnie zdobycze cieszą tym bardziej, że kilka z nich to moje małe marzenia ;)

Kosz piknikowy, był na mojej liście, ale ceny nowych przyprawiały o zawrót głowy.
Gdy zobaczyłam ten kosz wiedziałam, że bez niego nie wyjdę, tym bardziej, że kosztował 15 zł :))
Kosz jest bardzo duży, wygląda na nowy i ma piękny turkusowo-morski kolor :)


Jedyna rzecz jaką zrobiłam to wyłożyłam dno zmywalną tapetą, bo oryginalnie było brązowe



Z pewnością zauważyliście, że mam słabość do wikliny i koszy wszelakiej maści :)
Kolejną zdobyczą jest kosz na butelki....idealnie mieszczą się w nim butelki z wodą mineralną...cena 5 zł :)


Wiklinowa jest jeszcze jedna rzecz, którą w całości pokażę, jak ją przerobię ;) teraz mała zapowiedź....też kosztowała 5 zł ;)


Kupiłam też mały mebel a dokładnie komodę...


Trzeba ją odświeżyć ale ja nie wytrzymałam i już ją ustawiłam w pokoju :)
Dokładnie ją odkurzyłam i teraz myślę, co dalej z nią zrobić ?
Może mi podpowiecie !!!
Nie chcę jej przemalowywać na inny kolor ale muszę przywrócić jej blask. Myślę, żeby całość zeszlifować i zawoskować. Największy problem będę miała z blatem, bo myślę, że był on pokryty czymś jeszcze. Ktoś zerwał tę zewnętrzną część i teraz blat wygląda na niewykończony.
Nie wiem też co zrobić z gałkami ? Oryginalne są drewniane ...może wymienić je na jakieś porcelanowe ??



Ostatnio uszyłam wreszcie coś dla siebie... koszyczek na pieczywo


A dla małej Lenki fartuszek i woreczek...




Czekam na rady w sprawie komódki !!!! :)

Pozdrawiam
Kasia






niedziela, 11 listopada 2012

Koszyczki i ceramiczne zakupy ;)



Uszyłam koszyczki w świątecznej kolorystyce.

Okrągły idealny na orzechy....



A drugi prostokątny  w sam raz na książki czy owoce....



Pomysłów mam dużo ale czas jakoś nie chce się wydłużać i chyba nie zrealizuję wszystkich....


Dostaję sporo maili z pytaniami gdzie kupuję moje naczynia, kubeczki i filiżanki.
Krótko mówiąc szukam okazji, przecen, wyprzedaży.
Sporadycznie kupuję coś w pierwotnej cenie, chyba, że jest to coś taniego jak np kubki, które ostatnio kupiłam w Pepco.


Większe, mają pojemność 0,5 l i kosztowały 7 zł/szt. Fajne na kakao lub gorącą czekoladę ;)
Małe kubeczki na małą kawę...kosztowały 1,49 zł/szt :)

Innym przykładem niech będą miski. Używam je do wyrabiania cista, mieszania sałatek. Czasami podaje w nich sałaty czy surówki gdy do obiadu siada więcej osób.


Są naprawdę duże, solidne :)
Biała i czarna są wyprodukowane w Anglii, biała kosztowała 20 zł a czarnej chyba nikt nie chciał kupić i była przeceniona na 10 zł :)) Obie kupiłam w BRW.
Czerwoną kupiłam w Tesco na wyprzedaży za 15 zł, wyprodukowana w Portugalii.

Warto też zaglądać do Nanu-Nana. Nie mam tego sklepu w swoim mieście i przez to bywam w nim sporadycznie ale upolowałam tam np niebieską miseczkę


Ma małą skazę, a jako, że była to ostatnia sztuka, pani w kasie mi ją przeceniła i kupiłam ją za 15 zł. Żółta to już totalna okazja...zwykły sklep ze wszystkim i miseczka za 6 zł :))

Pojemnik na ciastka koleżanka kupiła mi w SH :) nie pamiętam ile kosztował ale jakieś grosze...



Nie myślcie sobie, że ja nie robię nic innego tylko biegam po sklepach :)))
Jak już w nich bywam, to szukam okazji lub czekam na przeceny.
Tak było z lustrem, które wypatrzyłam we Flo. Cena wyjściowa 180 zł, dla mnie za drogo, poczekałam cierpliwie na przecenę i kupiłam je za 79 zł :)
Lustro wisi już w łazience ale zdjęcie mam jeszcze z kuchni kiedy czekało na docelowe miejsce ;)


Jak widzicie nie trzeba mieć grubego portfela, żeby mieć ładne naczynia, w których naprawdę przyjemniej się gotuje czy podaje posiłki.
Przy okazji to fajna zabawa jak upoluje się coś ładnego za niewielkie pieniądze :)

Pozdrawiam :)
Kasia