Wreszcie znalazłam trochę czasu, żeby uszyć coś dla siebie :)
Od kiedy pracuję w nowym miejscu, planowałam uszycie zasłony, która zastąpi mi drzwi.
Wiedziałam, że będzie z tym sporo pracy, bo wymyśliłam falbaniastą kotarę :)
Nie myliłam się...uszycie zasłony zajęło mi 4 godziny a na całość poszło 8 m materiału :)))
Nie jest idealnie ale pierwszy raz szyłam coś takiego ;)
Kolorystyka trochę mroczna ale tylko w takich kolorach miałam tanią tkaninę, której nie było mi żal w razie gdyby mi coś nie wyszło ;)
Następna będzie jasna... pewne biała lub w kolorze lnu :)
Natomiast w kuchni pojawiła się nowa rzecz ;)
Ściana przy stole była jakaś taka pusta i nie miałam pomysłu, co w tym miejscu zawiesić.
Gdy zobaczyłam w sklepie ten zielnik, już wiedziałam, co wypełni puste miejsce :))
Teraz mam gdzie wieszać zioła :))
środa, 3 października 2012
piątek, 28 września 2012
Paryski przedpokój ;))
Tak jak obiecałam tym razem pokażę Wam większy kawałek przedpokoju....
Paryski, bo tu i ówdzie są elementy związane z tym miastem. Zaczęło się od obrazków, które przywiozłam z Paryża, później kupiłam poduszki na ławeczkę z francuskimi napisami i tablicę z nazwą hotelu.
Nadal szukam fajnych pudełek lub koszyków do regału, który stoi przy drzwiach, niestety nic nie pasuje rozmiarem.
Na podłogę proszę nie zwracać uwagi ;)))
Zawsze chciałam ceglaną ścianę w mieszkaniu...mam jej namiastkę właśnie w przedpokoju :)
Pozdrawiam i życzę Wam słonecznej jesieni :))
Kasia
Paryski, bo tu i ówdzie są elementy związane z tym miastem. Zaczęło się od obrazków, które przywiozłam z Paryża, później kupiłam poduszki na ławeczkę z francuskimi napisami i tablicę z nazwą hotelu.
Nadal szukam fajnych pudełek lub koszyków do regału, który stoi przy drzwiach, niestety nic nie pasuje rozmiarem.
Na podłogę proszę nie zwracać uwagi ;)))
Zawsze chciałam ceglaną ścianę w mieszkaniu...mam jej namiastkę właśnie w przedpokoju :)
Pozdrawiam i życzę Wam słonecznej jesieni :))
Kasia
wtorek, 25 września 2012
A w kuchni granatowo....
Za oknem jesień więc i w moim mieszkaniu trochę się zmienia.
Letnie pastele ustąpiły miejsca innym kolorom...w salonie zagościły kolory ziemi, lnu i bieli.
Natomiast w kuchni pojawił się granat. Wszystkie dodatki już miałam tylko bardziej je wyeksponowałam. Z nowości mam tylko korkowe podkładki pod talerze :)
A szyciowo cały czas coś tworzę ale mało nowości.
Ostatnio powstały woreczki w nowej kolorystyce i komplecik(wianek i poduszka)
Letnie pastele ustąpiły miejsca innym kolorom...w salonie zagościły kolory ziemi, lnu i bieli.
Natomiast w kuchni pojawił się granat. Wszystkie dodatki już miałam tylko bardziej je wyeksponowałam. Z nowości mam tylko korkowe podkładki pod talerze :)
Podobnie jak tkaninami, dodatkami również można odmienić wygląd danego pomieszczenia. Jeśli ściany i meble są w neutralnych kolorach, wystarczy dodać jakiś mocniejszy kolor i już jest inaczej :)
W temacie kuchni.... zachęcona przepisem Asi zrobiłam śliwki pod kruszonką z dodatkiem płatków owsianych i migdałów.
Pychota !!! Ja podałam je z jogurtem greckim.
Polecam :)
A szyciowo cały czas coś tworzę ale mało nowości.
Ostatnio powstały woreczki w nowej kolorystyce i komplecik(wianek i poduszka)
To tyle na dzisiaj :)
Dziękuję za udział w CANDY :)))
Zapisujcie się, bo jako nagrodę pocieszenia będę miała jeszcze katalogi dla dwóch dodatkowych osób ;)))
Pozdrawiam :)
Kasia
Subskrybuj:
Posty (Atom)