wtorek, 7 lipca 2015

Urlopowe metamorfozy .....STOLIK


Bardzo mnie cieszy, że podoba się Wam mój nowy/stary fotel :)
Faktycznie jest bardzo wygodny i z przyjemnością się w nim wypoczywa.

Dzisiaj fotel pokażę Wam w innej odsłonie..... w towarzystwie stolika, który powstał ze starego stelaża i 140-letnich desek.


Metalowy stolik miał już kilka wcieleń i jak na niego patrzę, zastanawiam się, co mi się w nim podobało ;)
Na szczęście moja natura chomika, nie pozwoliła mi go wyrzucić :)



Mąż odciął dekory, ja pomalowałam prosty stelaż farbą w sprayu, a wspólnie skonstruowaliśmy blat ze starych desek, których uroda mnie zachwyciła.


Tak powstał STOLIK KAWOWY ..... projekt urlopowy nr dwa :)


Mebel okazał się bardzo fotogeniczny więc zasypię Was zdjęciami ;)















Fotel i stolik, pochodzą z dwóch różnych bajek....na pierwszy rzut oka nie pasują do siebie, ale ja lubię takie kontrasty.
A Wam podoba się, takie zestawienie mebli ?

Pozdrawiam :)
K.

poniedziałek, 6 lipca 2015

Urlopowe metamorfozy..... FOTEL


Dzisiaj ostatni dzień mojego urlopu.
Jutro wracam do pracy, wypoczęta, odrobinę opalona, z głową pełną pomysłów :)
Jak już Wam wspominałam mój urlop to nie tylko leniuchowanie.
Odnowiłam kilka rzeczy m.in. tytułowy fotel, z pomocą męża przerobiłam stary stolik, dając mu kolejne już życie, wymyśliłam również jak zagospodarować nasz wąski a długi balkon.
W kolejnych postach pokażę Wam wszystkie moje pomysły i realizacje.

Dzisiaj część pierwsza ....FOTEL
Znaleziony na śmietniku w Holandii, piękny, wygodny, wiklinowy uszak.
Przejechał z nami ponad 1200 km i cierpliwie czekał na swoją metamorfozę.
Tak wyglądał gdy go znalazłam a dokładniej mówiąc znalazł mąż :)


Fotel najchętniej zostawiła bym w naturalnym kolorze, bo miał naprawdę piękny słomkowy odcień wikliny, był  jednak przebarwiony od słońca, co nie wyglądało dobrze.
Na początek pozbyłam się dziwnych wykończeń podłokietników....



Następnie zastąpiłam je drewnianymi dekorami a całość pomalowałam lazurem do drewna.
Nie chciałam, żeby fotel był po prostu biały. Chciałam uzyskać efekt poszarzałej, starej wikliny.



A tak fotel prezentuje się w nowej szacie :)
Pod pędzel poszedł również podnóżek i drugi podobny fotel





Przed i po :)


Następnym razem pokażę Wam stolik ze 140 letnimi deskami !

Pozdrawiam :)
K.


sobota, 4 lipca 2015

Tort bezowy


W czerwcu nasz Synuś obchodzi urodziny.
Udało nam się zorganizować przyjęcie w czasie urlopu na wsi (nadal leniuchujemy)
Pogoda trochę nas straszyła i nie udało się nam spędzić całego dnia na świeżym powietrzu jak rok temu KLIK
Świętowaliśmy więc w ogrodzie i w domu.
Dekoracje skromniejsze, bo deszcz skutecznie nie pozwolił nam na więcej.


Urodziny, to oczywiście tort.
Postanowiłam, że upiekę tort bezowy.
Z małymi przygodami, bo jak wiecie nie przepadam za pieczeniem, powstał i co ważne smakował :)
Przepis i pomysł na dekorację znalazłam TU
Jedyne co zmieniłam, to dałam trochę mniej cukru, całość masy bezowej podzieliłam na 2 części, piekąc dwie cieńsze bezy.
Blaty bezowe przełożyłam połową kremu z ubitej śmietany 30 % z dodatkiem serka mascarpone, bez dodatku cukru oraz truskawkami. Na górną bezę nałożyłam pozostałą część kremu i ozdobiłam owocami.
To wspaniały deser na letnie przyjęcie !
Obfitość letnich owoców tylko zachęca do pięknego dekorowania takich tortów.
Już mam pomysł na wersję z kolorowymi porzeczkami ;)

A to moja wersja :)








Pozdrawiam Was wakacyjnie :)
K.