czwartek, 19 maja 2016

Projekt domu


Obiecałam Wam, że od czasu do czasu napiszę coś o naszym domu.
Jesteśmy na samym początku więc na tę chwilę nie mam nic ciekawego do pokazania.
Prace ziemne bardzo nas cieszą, bo same fundamenty dają już obraz przyszłego domu, ale dla Was to chyba mało interesujące  ;)

Dostałam od Was sporo wiadomości z gratulacjami, ale również z wyrazami współczucia :))
Bo trudny czas przed nami, bo biurokracja, bo wykonawcy, bo nerwy....
A my raczej z uśmiechem do wszystkiego podchodzimy :)

Naszą działkę porządkowaliśmy przez  kilka lat, musieliśmy rozebrać starą stodołę, wyciąć kilka drzew, wyrównać teren.
Gdy zapadła ostateczna decyzja o budowie zajęliśmy się wszystkimi pozwoleniami, mapami, projektami, w międzyczasie rozwiązując kolejne przeszkody pojawiające się na naszej drodze.
Zajęło nam to dwa lata. Było kilka nerwowych sytuacji, ale wszystko udało się pozytywnie rozwiązać.
Nie taki diabeł straszny jak może się na początku wydawać, po prostu nie ma sensu denerwować się na zapas ;)

Nasza działka okazała się dość problematyczna, gdyż mamy na niej szeroki pas zieleni, na którym nie można niczego budować.
To ograniczyło nasze poszukiwania projektu domu.
Mieliśmy konkretne wymagania, co do układu i ilości pomieszczeń. Oglądaliśmy setki projektów, debatowaliśmy, co do zmian i zawsze było coś nie tak.
Ostatecznie okazało się, że łatwiej będzie narysować projekt od podstaw.
Wyjęłam kartkę i w 5 min narysowałam rzuty naszego domu a architekt zgodnie ze sztuką zamienił moje bazgroły we właściwy projekt.

Powstał dom, który spełnia wszystkie nasze oczekiwania.
Ma dwa dodatkowe pokoje do pracy dla mnie i dla męża, zadaszoną werandę/taras na całej długości domu, wygodne schody i prostą, klasyczną bryłę.

Od lat inspirowały nas te same projekty domów.
Ostatecznie nasz projekt to mieszanka kilku domów.

Pierwszy projekt, który znalazłam kilkanaście lat temu, był swego rodzaju wizualizacją domu moich marzeń.
Klasyczny, wiejski, prosty dom, który stał się punktem wyjścia do naszego projektu.



Był moment, że chcieliśmy dom parterowy, jednak działka nam to uniemożliwiła.




Po drodze było jeszcze kilka innych projektów, które ostatecznie stały się inspiracjami do stworzenia naszego projektu :)

Nie mam tak pięknych wizualizacji, które mogła bym Wam pokazać, ale myślę, że proste rysunki Was zadowolą :))
Możecie zobaczyć jak będzie wyglądał nasz dom z zewnątrz.

Front - wschód


Zadaszona weranda/taras -zachód


Okna od kuchni i salonu -południe


Część garażowa- północ


Jak widzicie dom jest bardzo prosty, ale właśnie na tym nam zależało.
Zabawne jest to, że już wprowadziliśmy małe zmiany we własnym projekcie ;)) chodzi głównie o rozmieszczenie i wielkość okien.
Na koniec migawki z placu boju :)




Pozdrawiam Was ciepło :)
K.

P.S.
Napiszcie mi proszę co chcecie zobaczyć, czego chcecie się dowiedzieć w temacie domu !?
Będzie mi łatwiej przygotowywać dla Was kolejne posty ;)
Nie będę Was zanudzać aspektami technicznymi całej budowy, bo mimo, że przez lata przygotowań do budowy, bardzo dobrze poznałam większość tematów, są one dość nudne ;))
Czekam na Wasze propozycje :)






wtorek, 17 maja 2016

Prezent dla Mamy


Dzień Matki, zbliża się wielkimi krokami.
Macie już prezenty dla swoim mam ?
Dzisiaj pokażę Wam kilka propozycji, które mogą Wam pomóc wybrać fajny podarunek :)

Niezawodne są fartuszki z odpowiednią sentencją :)
Podobne szyłam już na dzień babci, z okazji urodzin a nawet jako prezent dla nowo upieczonej pani domu :)





Swoim mamom możecie podarować tulipany, które nigdy nie zwiędną :)
Zawsze będą świeże i dane od serca :)




A jeśli Wasza mama szyje a jej maszyna jest już wiekowa i wysłużona, możecie kupić mamie nową maszynę do szycia.
JUKI HZL-355


Pomysłów na prezenty z pewnością macie wiele, a moje podpowiedzi tylko ułatwią Wam wybór ;)

Następny post będzie o domu ;))) obiecuję :)

Pozdrawiam Was ciepło :)
K.

piątek, 13 maja 2016

Wiosenne kolory....


Bardzo Wam dziękuję za wszystkie miłe słowa pod moim ostatnim, rozmarzonym postem !!!!
Dziękuję za tak wiele życzliwości i  pozytywne emocje :)
To dla mnie wiele znaczy i dodaje jeszcze większej wiary w Ludzi :)

Domek rośnie szybciej niż się tego spodziewaliśmy :)
Obiecuję, że już niebawem trochę Wam o nim opowiem.

Dzisiaj przyniosłam do domu moje ukochane majowe konwalie.
Pachnie w całym mieszkaniu.
To chyba moje ulubione kwiaty, uwielbiam też bzy, niezapominajki, kaczeńce...wszystkie wiosenne kwiaty i ich cudne zapachy.



Natomiast na balkonie w tym roku będzie skromnie, żeby nie powiedzieć pusto.
Ze względu na nasze częste wyjazdy nie kupiłam żadnych kwiatów.
Urosła nam tylko cebulka i piękna paproć, którą rok temu przywiozłam ze wsi. Otulona przetrwała zimę a na wiosnę wypuściła piękne zielone liście.
Zeszłoroczny balkon, możecie zobaczyć TU i TU



Pięknej wiosny i wiosennych kolorów Wam życzę :)
K.

czwartek, 5 maja 2016

Marzenia się spełniają :)


Dzisiejszy post będzie dość osobisty....o przeszłości, planach, ale przede wszystkim o spełnianiu marzeń :)

Chyba każdy ma marzenia !? Bo jak tu żyć bez marzeń ?
Ja jestem typem marzycielki realistki :) marzę o rzeczach, które z moją pomocą mają szansę się spełnić.
Mam prosty przepis.....wystarczy odrobinę samozaparcia, sporo ciężkiej pracy, dużo optymizmu i wiary w sukces.
Są osoby, którym marzenia spełniają się same, ja nie jestem aż taką szczęściarą, której wszystko przychodzi łatwo, oj nie, ale jestem chyba dość konsekwentna w dążeniu do celu i wiem czego chcę.

Będąc młodą dziewczyną marzyłam o wielkiej miłości, szczęśliwej rodzinie, podróży do Paryża i domu na wsi :)))))
Mało oryginalnie wręcz banalne prawda :) ale ....

Wakacyjna miłość okazała się tą na całe życie, miłość burzliwa, ale jakże prawdziwa :)

Droga do bycia mamą okazała się długa i bardzo trudna....nagrodą jest Mały Człowiek, który jest całym naszym światem :))

Do Paryża zabrałam mojego męża dokładnie w 10 rocznicę naszego ślubu :)

Dom na wsi....zawsze był w mojej głowie.......gdzieś na szarym końcu listy marzeń, ale był.
Marzenie najodleglejsze, które nie było priorytetowe w naszym życiu.
Może właśnie dlatego trudno mi uwierzyć w to, że zaczyna się materializować ;)

Rozpoczęliśmy budowę naszego domu :))))

Wywracamy nasze życie do góry nogami i przeprowadzamy się na wieś !
Ja wracam w rodzinne strony a mąż mieszczuch posmakuje wiejskiego życia na co dzień :)
Nie jest to spontaniczna decyzja, bo dojrzewaliśmy do niej całe nasze wspólne życie czyli prawie 20 lat, ale myślę, że dzięki temu jest przemyślana i po prostu dobra :)

Zastanawiacie się pewnie po co to wszystko piszę ?!

Po pierwsze, chciałam się z Wami podzielić moją radością :)

Po drugie, jestem ciekawa czy chcecie od czasu do czasu zobaczyć jak powstaje nasz dom ???
Mam na myśli głównie moje plany, projekty, inspiracje i realizacje.
Będę w swoim żywiole, projektując swój dom a pomysłami, których mam pełną głowę, chętnie się z Wami podzielę.

Po trzecie, mam nadzieję, że tym wpisem dodam Wam odwagi i zaczniecie spełniać swoje marzenia !
Zacznijcie od tych małych !
Marzycie o białej kuchni ?
Zachwycacie się moją nową/starą kuchnią, podziwiacie jaka to byłam odważna, malując ją na biało ?!
Może po prostu kupcie puszkę białej farby, wałek, poświęćcie jeden weekend i pomalujcie swoje meble.
Gwarantuję, że będziecie szczęśliwi i co najważniejsze spełnicie swoje marzenie ;))

Bo marzenia mają to do siebie, że zazwyczaj się spełniają, gdy odrobinę im w tym pomożemy ;))

Trzymajcie kciuki za nas i nasz rodzący się właśnie dom :)

A na koniec odrobinę wykończeniowych marzeń ;))






Pozdrawiam Was serdecznie :)
K.







piątek, 29 kwietnia 2016

Maszyna JUKI HZL-355


Od jakiegoś czasu mam przyjemność testować maszynę JUKI HZL-355
Jest to maszyna mechaniczna, prosta w obsłudze idealna dla osób początkujących.
Posiada sporo ozdobnych ściegów, które można wykorzystać na wiele sposobów.
Ja tym razem ozdobiłam wnętrze torby, ale zastosowań jest wiele, wystarczy uruchomić wyobraźnię.
Do kompletu uszyłam kosmetyczkę :)






 

Wybór ściegów i ustawienia są bardzo proste !
Po przeczytaniu instrukcji obsługi każdy poradzi sobie z ustawieniami :)

Jeśli macie jakieś pytania piszcie śmiało, w miarę możliwości postaram się na nie odpowiedzieć.

Pozdrawiam :)
K.

piątek, 22 kwietnia 2016

Mała rzecz a cieszy :)


Od dłuższego czasu nie kupowałam, żadnych dodatków do domu, wręcz przeciwnie pozbyłam się kilku zbędnych rzeczy.
Nadal będę to robić więc zaglądajcie na mój Bazarek, bo od czasu do czasu wrzucam tam rzeczy, których już nie potrzebuję a może Wam się spodobają ;)

Bywa jednak tak, że coś wpada mi w oko i kusi :)
Tak było z dywanikiem do kuchni....wypatrzyłam go w jednym z supermarketów, ale cena skutecznie zniechęciła mnie do zakupu. Przy każdej wizycie w sklepie zerkałam czy nie jest przeceniony aż wreszcie się doczekałam i kupiłam go za 1/3 ceny ;)
Ma 2 m długości i fajnie wygląda w mojej długiej kuchni.
Kolejnym drobiazgiem za grosze jest czarno biała podkładka, która po prostu mi się spodobała i ożywiła kuchenny blat.




Piękny, szklany wazon/słój dostałam w prezencie od męża :)


A na koniec mam dla Was piękną wiosnę :)))



Pozdrawiam wiosennie :)
K.

--------------------------
dywanik Auchan
podkładka Pepco
wazon Tesco
deska z serduszkiem Vintage Home



niedziela, 17 kwietnia 2016

Wiosenne poduszeczki


Od kilkunastu dni testuję dla Was i dla siebie maszynę JUKI HZL-355
Napiszę dla Was recenzję i opiszę wszystkie zalety i wady maszyny, jednak wcześniej pokażę Wam jak uszyć poduszeczki w kształcie kwiatków.
Ponownie DIY w formie zdjęć i małe podpowiedzi ;)


Pobawiłam się trochę kolorami i wzorami dzięki czemu powstał mały poduszkowy misz masz  :)
Zaczynamy :)




Składamy kółka prawymi stronami do siebie i zszywamy, zostawiając miejsce na przewrócenie ...





Po przeszyciu wszystkich kółek przewracamy je na prawa stronę  wypychamy wypełniaczem...


Następnie ręcznie zaszywamy otwory....


Mamy gotowe okrągłe poduszeczki, które teraz trzeba zamienić w kwiatki :))




Guziczek przyszywamy na końcu, tak jest wygodniej.
Na początek polecam zwykłe guziczki z dziurkami, gdy nabierzecie wprawy można przyszywać guziki na nóżce, nawet takie samodzielnie owlekane ....


Identycznie postępujemy z dużą poduszką...przyszywając guzik, który będzie z tyłu poduszki...
Nie jest to łatwe i trzeba się trochę nagimnastykować, ale gdy poćwiczycie na małych kwiatuszkach, uszycie dużych będzie łatwiejsze ...


Przód poduszki ozdabiamy małym kwiatkiem.... trudno pokazać na zdjęciach jak go przyszyć, ale myślę, że sobie poradzicie ;)


Zachęcam do szycia wiosennych poduszek :))






Moje poduszeczki są do wzięcia od ręki ;)

Pozdrawiam Was wiosennie :)
K.