środa, 22 stycznia 2014

Pokrowiec na maszynę do szycia


Do uszycia pokrowca zabierałam się kilka jak nie kilkanaście razy.
Ostatnio na swoim blogu Ruda wrzuciła kilka fajnych inspiracji ....nie zostało nic innego jak zabrać się za szycie.
Kilka godzin pracy i moja maszyna ma nowe ubranko ;)






Hafciarka i stary Łucznik też muszę ubrać ;))

Pozdrawiam :)
K.

60 komentarzy:

  1. Kasiu, ten pokrowiec to cała Ty! Też bym chętnie uszyła, ale gdzie mi do Twojej dokładności, to by się skończyło zdenerwowaniem i zmarnowaniem tkanin:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjny !!! Taki pokrowiec to jest coś ... i te szczegóły, kieszonki ...:) Cudo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękny! Tez mi sie marzy pokrowieć ale na razie nie mam pomysłu i weny ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O wow! Ale piękny! Podziwiam :)
    Zapraszam do siebie http://harmonytoday.blogspot.com/
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż chce się szyć :-)) Ubranko cudowne !

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem zachwycona! Też muszę pomyśleć o czymś takim, pozwól, że podkradnę pomysł na boczne kieszonki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny, boczne kieszonki-dobry pomysl

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczny! Mam do swojej maszyny plastikową pokrywę, ale marzy mi się takie mięciutkie ubranko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kasi to chyba jakas telepatia ,bo ja tez jeste w trakcie szycia pokrowca na maszyne:-)Tylko ze mój w fioletach .Twój wyszedl sliczny.-)Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie pokaż u siebie swój pokrowiec :)

      Usuń
  10. Świetny, bardzo kolorowy taki optymistyczny aż się wiosny chce :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudownie - maszyna może zawsze stać jako ozdoba na wierzchu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko miejsca na wszystko brakuje ;) zwłaszcza, że teraz częściej szyję w domu ;)

      Usuń
  12. Jest magiczny:) przydałby mi się taki- moja maszyna stoi przykryta kawałkiem materiału:(

    OdpowiedzUsuń
  13. Napiszę tylko jedno... P R Z E P I Ę K N Y ! :o)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowny! Wykonanie i materiał - prześliczne! Dołączę do zachwycających się:) Pozdrawiam Iza
    PS Jaka nazwa jest farby którą masz na ścianie? bardzo ładny ten kawowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Kawowy już mi się tak opatrzył, że na wiosnę planuję malowanie ;)
      farba to Dulux Cafe Latte
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  15. Piękny. Świetny pomysł z bocznymi kieszonkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :)
      Mąż podsunął mi dzisiaj pomysł, ze kieszonki powinny być szersze z gumką, szkoda że wcześniej mi tego nie powiedział ;)

      Usuń
  16. Jenyyyy, jaki piękny, no rewelacja!!! Oglądam i oglądam, bo też mnie czeka takie wyzwanie i Twój na pewno będzie główną inspiracją:)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Jest prześliczny :) Brak mi słów na napisanie czegokolwiek więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. JAAAAki piękny, aż mi głupio teraz zabierać się za egzemplarz dla siebie, nie przeskoczę takiego kunsztu!

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj ja też marzę o takim pokrowcu. Żeby mi się ta moja maszyna nie kurzyła za bardzo :) Twój wyszedł przepięknie!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Pomysł z kieszonką z boku super pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie no, genialnie Ci to wyszło! Ja planowałam osłonę na mojego kloca-drukarkę, ale też jakoś zawsze zwlekam i co najważniejsze- nie umiem szyć na maszynie hihi

    OdpowiedzUsuń
  22. Dopracowany idealnie, i kieszonki i wykończenie, i hafcik, brawo, potrafisz to robić !!!!!! świetnie !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Wspaniałe ubranko dla maszyny uszyłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudowny pokrowiec. Piękne kolory i tkaniny.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Odpowiedzi
    1. Mugatko, dziękuję :)
      Ja nadal nie widziałam Twojej kuchni a ciekawa jestem bardzo ;)))
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  26. Przepiękny z taką starannością wykonany . Zazdroszczę talentu i cierpliwości. Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  27. U LA LA .. jaki piekny i dopracowany! u mnie uszycie pokrowca na maszynę stoi w kolejce za innymi szyciami ;) mam nadzieje w tym roku sie wyrobic ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Istne cudo! Kasiu podziwiam telentu. Wszystko tak dopracowane i pomyślane. Pokrowiec jest przepiękny!!!
    Pozdrawiam!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  29. rewelacyjny!! :D jest prześliczny, i nie dość że spełnia praktyczną funkcję to jeszcze jest to przepiękna ozdoba wnętrza :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Kasiu,
    Pokrowiec przeslodki, wszystko spod Twoich zdolnych rak jest piekne:)
    Pozdrowienia i serdecznosci
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  31. Witam.
    Czy mogłaby Pani napisać jakiej maszyny Pani używa i czy poleca ją Pani dla osoby początkującej? Z góry dzięki za odpowiedź.
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczynałam szyć na Łuczniku, nadal mam tę maszynę ale teraz szyję na maszynie z Lidla SILVER CREST
      Uważam, że jest to świetna maszyna na początek przygody z szyciem. Niezawodna, cicha, ze sporą ilością ozdobnych ściegów, pasują do niej stopki od łucznika a do tego jest w rewelacyjnej cenie.
      Proszę obserwować ofertę w Lidlu i kupić tę maszynę ;)) polecam z czystym sumieniem.
      Proszę poczytać recenzję wraz z komentarzami na tym blogu
      http://annaonopiuk.blogspot.com/2013/01/silver-crest-maszyna-z-lidla-czyli-moja.html
      Ja mam ją od 3 lat i jest niezawodna !!!
      Polecam z czystym sumieniem :)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam. Kamila

      Usuń
  32. Bardzo się cieszę, że pokrowiec się Wam spodobał :))) Całość szyło się prosto ale ja jak zwykle musiałam sobie utrudnić sprawę i jako, że nie miałam watoliny, użyłam flizeliny z klejem, żeby trochę usztywnić cały pokrowiec. Było niewygodnie ale dałam radę ;)
    Podziwiam dziewczyny, które szyją duże torby czy narzuty !!!!
    Ja z pewnością nie polubię szycia dużych rzeczy ;)
    Pokrowiec wyszedł trochę patchworkowy....to jest przykład na wykorzystanie resztek tkanin, które sobie zostawiam.

    Siadajcie do maszyn i szyjcie im pokrowce :)))))

    Pozdrawiam Was serdecznie :)
    K.

    OdpowiedzUsuń
  33. O mamo! Kiedy ja będę umiała uszyć coś takiego...! Jest piękny i... bardzo potrzebny, bo ja swoje motyle przykrywam na razie zwykłym foliowym pokrowcem. Dzięki za inspirację!

    OdpowiedzUsuń
  34. Prześłiczny i bardzo pomysłowy pokrowiec!!!!

    OdpowiedzUsuń
  35. Wygląda bosko! Bardzo lubię to połączenie tkanin - kropeczki i kratki w czerwienie i błękicie:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Z uśmiechem na niego zerkam , takie radosne połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. No tak... Kolejny bodziec ku temu,żeby poprawić mój pokrowiec na maszynę, na który spoglądam nieprzerwanie od pół roku. Jeszcze kilka takich pięknych zobaczę, to się zmobilizuję :D:D Wymówką pozostaje nieskończony stół pod maszynę...Pokrowiec piękny, taki kolorowy i wiosenny :)
    Ps. Przyznam się,że też mam takie boczne kieszonki - z konieczności: w jednej jest stopka do maszyny a w drugiej jakieś szmatki do sprawdzania ściegów :D
    Pozdrawiam ciepło,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  38. Jak najbardziej mi się podoba;)Muszę sie zmobilizować i takie ubranko sprawić mojej maszynie;)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  39. świetna:)moz ei ja się skuszę na uszycie nowego ubranka mojej maszynie:)PS.bardzo podobajami się te kieszonki z boku:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Fantastyczny pokrowiec Ci wyszedł! A ja dziś zrobiłam lifting swojej maszynie, odkręciłam to tu, to tam, wyczyściłam i naoliwiłam. Teraz śmiga jak szalona i cichutko, a nie jak traktor. No i teraz przydałoby się tez taki piękny pokrowiec uszyć:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Hej :) Nominowałam Cię do Liebster Award. :D Jeśli zgadzasz się na wzięcie udziału w tegorocznych blogowych nominacjach to zapraszam tutaj: http://creativity-above-all.blogspot.com/2014/02/libster-award.html :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Zakochałam się :)
    Pokrowiec jest prześliczny, przecudny, przepiękny, przesłodki i w ogóle MEGAŚNY!!!
    Tak się zauroczyłam, że do obserwatorów dołączyłam :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  43. Jest tak cudny, ze nie należy rozbierać z niego maszyny:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Cudny pokrowiec.. :)
    gdybym tylko potrafiła taki uszyć :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Ale kto to widział, tak szyć! Kilka godzin? Ło matko, ja bym z tydzień siedziała :))) że już nie wspomnę o hafcie, bo hafciarkę mam palco-ręczną ;) Prześliczny ten pokrowiec, kieszenie boskie, ja ledwo zasłony ogarniam :) Może kiedyś, jak mi dwulatek podrośnie i przestanie kleptoman mały podbierać szpulki, nici, i wszystko co akurat mam w rękach. Kasiu, cudne to jest!!!! - Anna

    OdpowiedzUsuń