niedziela, 20 września 2015

Dożynkowe dekoracje ;))


Dziękuję Wam serdecznie za wszystkie miłe słowa pod ostatnim postem !!
Jesienny balkon spodobał się nie tylko Wam, ale o tym za jakiś czas ;))

Złota, polska cieszy mnie jak co roku i jak co roku znoszę do domu różne jesienne skarby......
Ostatnio wracając z zakupów, przechodziłam obok łąki porośniętej piękną trawą. Narwałam naręcze a w domu w kilka minut stworzyłam z niej dekorację przedpokoju.
Plotąc wianek pomyślałam, że wyszedł trochę dożynkowy :)
Właśnie za takie kolory uwielbiam jesień.








Następnym razem pokażę Wam inne jesienne dekoracje.

Pozdrawiam Was serdecznie :)
K.

wtorek, 8 września 2015

Jesień na balkonie


Lato odeszło z dnia na dzień, nad czym nie ubolewam, bo tegoroczna pogoda dała mi w kość...nie znoszę upałów.
Równie szybko zawitała do nas moja ukochana jesień a z nią pogoda, którą lubię nawet z deszczem, mgłami i zachmurzonym niebem.
Wiem, wiem dziwne to trochę, ale jesień to moja ulubiona pora roku !
Oczywiście polska, złota jest najpiękniejsza :)
W słoneczny dzień nadal możemy korzystać z naszego balkonu, opatulić się ciepłym kocem i poleżeć wśród swetrowych poduszek lub wypić kawę przy stoliku......












Ponownie możecie zobaczyć jak bardzo pomocne są sklepy typu second hand :)
Właśnie z takiego sklepu są: granatowa, swetrowa poszewka, oraz duże dżinsowe poduchy, koc w kratę, szary pled i obrus w kratkę. W sumie koszt to około 40 zł.

Letni balkon możecie zobaczyć TU i TU

Pięknej jesieni Wam życzę :)
K.


wtorek, 1 września 2015

Śmietnikowe znaleziska ;)


Jakiś czas temu zachęcałam Was do zakupów w second handach i nadal zachęcam !
Dzisiaj pójdę o krok dalej i zaproponuję coś dla odważnych :)
Wiele razy pokazując moje wnętrza, zdradzałam Wam, że niektóre rzeczy znalazłam na śmietniku.
I właśnie o takich śmietnikowych znaleziskach będzie dzisiaj.

Wiem, że nie każdy odważy się, by zabrać coś ze śmietnika.
Ja też mam opory i czasami wstyd bierze górę, ale gdy widzę coś fajnego, nie zastanawiam się długo :)
Dzięki temu, że kilka razy wstyd schowałam do kieszeni, mam parę fajnych rzeczy :))
Sami zobaczcie .....

Kuchenny stół, to chyba pierwsze takie znalezisko. Stał i czekał na mnie ....kilka dni wcześniej szukałam czegoś podobnego w sieci.


Tak wyglądał gdy go znalazłam  ...tu już z wymienionym blatem, bo oryginalny był bardzo wypaczony.


Zostając w kuchni możecie zobaczyć gięte krzesło, które znalazłam całkiem niedawno.


Mój ulubiony śmietnikowy mebel, to małe krzesełko, które po odnowieniu dzielnie służy mojemu Synkowi.....stolik też znaleziony w kupionym przez nas garażu.



Z mebli mam jeszcze półkę w pracowni, która uniknęła śmietnika, bo znajoma nie pozwoliła jej wyrzucić i przytaszczyła ją do mnie :)


Do domu i pracowni trafiło też kilka ram...






Największym meblem jest wiklinowy fotel znaleziony w Holandii :)


Dziecięcy fotel bujany czeka na małe naprawy i niewielką metamorfozę...


Natomiast białe lustro zdobi tegoroczny balkon....


A ta lampa powstała ze starego śmietnikowego żyrandola...możecie zobaczyć ją w kilku wcieleniach TU



Czyż to nie jest recykling w czystej formie ?? :)
Wszystkie te rzeczy znalazłam na śmietniku..... dostały nowe życie i cieszą o wiele bardziej niż super nowe, drogie rzeczy.
A Wy bywacie odważne ? :)

Pozdrawiam !
K.